Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Jason Denayer ma świetny sezon w barwach Celticu Glasgow, w którym występował na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru City.  Po świetnych występach w Szkocji, belgijski obrońca wraca do Anglii z nadziejami na częstsze występy w ekipie Obywateli. W rozmowie z mediami, 19-letni piłkarz opowiedział o grze w Celticu oraz powodach swojego powrotu do City i podpisaniu nowego, pięcioletniego kontraktu.

– Przeszedłem do Celticu, aby zdobyć doświadczenie w twardej, fizycznej grze i aby grać w pierwszym zespole. Wyjazd do Szkocji nie był dla mnie szokiem, bo przed wyjazdem widziałem wiele gier Celticu i wiedziałem, że prezentuje fizyczny styl gry. To był wspaniały sezon dla mnie. Nigdy nie grałem tyle w pierwszym zespole, po czym trafiłem do Celticu i grałem w każdym meczu. W minionym sezonie doznałem czegoś wspaniałego – grałem w reprezentacji i zdobyłem dwa trofea. To coś niesamowitego. Mój debiut był punktem kulminacyjnym. Strzeliłem gola i został okrzyknięty bohaterem meczu. Nigdy tego nie zapomnę – wspomina utalentowany piłkarz.

– Chciałem podpisać umowę z City od samego początku, więc kiedy pojawiła się taka okazja, zrobiłem to. W wielkim klubie takim jak Manchester City, trzeba podnosić swoje umiejętności podczas każdej sesji treningowej. Jeśli będę to robił dobrze, być może dostanę szansę gry. Myślę, że mogę rozegrać kilka gier – dlatego właśnie podpisałem nowy kontrakt z klubem.

Denayer, który w Celticu będzie pełnił funkcję czwartego stopera za  Kompanym, Demichelisem i Mangalą, wypowiedział się także o roli pierwszego z wymienionych piłkarzy w rozwój jego kariery.

– Kompany często ze mną rozmawia i daje mi wiele dobrych rad. To świetny facet, który jest dla mnie jak brat. On po prostu mówi mi co robić, co byłoby dla mnie najlepsze. Kiedy grałem w reprezentacji, akurat został zawieszony więc nigdy nie graliśmy razem.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk