Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Mogłoby się wydawać, że Alvaro Negredo będzie prawdziwym bohaterem Manchesteru City w nadchodzących latach. Zaledwie 17 miesięcy temu hiszpański napastnik był na absolutnym topie i nie było widać żadnych przesłanek, które mogłyby zakłócić taki stan rzeczy.

Popularny El Animal po dołączeniu do zespołu Obywateli z Sevilli, bardzo szybko stworzył fantastyczny duet strzelecki z Sergio Aguero, z którym zdobył wspólnie 19 goli w 20 spotkaniach, zyskując sympatie i uznanie w oczach fanów z Manchesteru.

Dobra forma Negredo została też dostrzeżona przez selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, Vicente del Bosque, który regularnie zapraszał go na zgrupowania kadry, a ten odwdzięczał się golami w eliminacjach do Mistrzostw Świata.

Wydawało się, że napastnika czeka wspaniała przyszłość w klubie z Etihad Stadium, jednak dwa niefortunne urazy zmieniły wszystko o 180 stopni.

Ostatecznie Manchester City nie mógł czekać na powrót zawodnika do zdrowia, a Hiszpan potrzebował regularnych występów, aby powrócić do dawnej sprawności, a to miał zagwarantować mu powrót do rodzimej ligi i występy w barwach Valencii.

30 czerwca dobiegnie koniec okresu wypożyczenia Negredo i chociaż popularne Nietoperze zobowiązane są do jego wykupienia z Manchesteru na mocy gwarancji prawnej, to przyszłość Hiszpana stoi pod znakiem zapytania.

29-letni napastnik miał problemy z przebiciem się do podstawowego składu Valencii i zdobył zaledwie pięć bramek w całym sezonie Primera Division. Taki wynik nie satysfakcjonuje ani samego zawodnika, ani władz hiszpańskiego klubu, które zobowiązane są do zapłacenia 23,5 miliona funtów za pozyskanie napastnika.

Spekuluje się, że Valencia dopełni formalności związanych z wykupieniem Negredo, po czym będzie dążyć do sprzedaży Hiszpana jeszcze w tym samym okienku transferowym.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk