fot. www.mancity.com

Dawno zapowiadany i z niecierpliwością oczekiwany „królewski” transfer Leroya Sané do Bayernu Monachium może „spalić na panewce”.

Jak podaje niemiecki Kicker, wprawdzie włodarze klubu z Allianz Arena nadal przyglądają się skrzydłowemu Manchesteru City, ale nie jest on już priorytetem w planowaniu kadry mistrzów Bundesligi na przyszły sezon.

Tymczasem Bawarczycy chcą się skoncentrować na pozycjach, które w szczególności wymagają wzmocnień.

W mediach spekuluje się, że za kwotę, którą musieliby wyłożyć za 24- letniego reprezentanta Niemiec mogą nabyć np. Kaia Havertza z Bayeru Leverkusen oraz Dayota Upamecano z RB Leipzig, ponadto jedną z opcji jest wykupienie z Interu Mediolan Ivana Perisica, który może grać na pozycji zajmowanej przez Sané.

Przeciągająca się sprawa z transferem poskutkowała również tym, że sam zawodnik nie jest już na sto procent przekonany o słuszności przenosin do Bundesligi i poważnie rozważa pozostanie na dłużej w Manchesterze City.

Źródło: www.4-4-2.com

1 KOMENTARZ

  1. Będę powtarzać do znudzenia- nasza najlepsza pomoc, to Sane na lewym skrzydle, a Sterling na prawym. Bernardo niech się uczy zastępować na pozycji D. Silvę i problemy ambicjonalne rozwiązane. Kto będzie grał słabiej, to od razu go zastąpi Mahrez i nie trzeba nikogo ze skrzydłowych sprzedawać. Leroy niech przejmie tygodniówkę D. Silvy, a my wreszcie skupmy się na porządkach w defensywie. Pozbyć się Stonesa i Zinchenki żeby Pepa nie korciło stawiać na nich. Do tego zakup Skriniara i odwżniejsze postawienie na Erica Garcię. Nie wiem co z Cancelo. Niech gra na lewej obronie w rotacji z Mendym, albo trzeba też go sprzedać, skoro na LO grać nie może