Joe Hart
fot. www.mancity.com

Joe Hart, 266 meczów

Jeden z najlepszych transferów w historii City. Manchester City podpisał Joe Harta ze skromnego Shrewsbury za 600 tysięcy funtów w 2006 roku. W ciągu kilku lat Hart stał się bramkarską nadzieją całego Albionu i jednym z niewielu członków składu Championship, który pojawił się w Manchesterze City, zanim pojawiły się wielkie pieniądze.

Joe Hart to taki zawodnik, w którym kibice zakochują się od pierwszego wejrzenia. Oczywiście nie jest człowiekiem City, ale dla kibiców jest od razu rozpoznawalny. W czasach, gdy tak bardzo dominują obcokrajowcy, dobrze jest zobaczyć rodaka w swojej ulubionej drużynie.

Hart nigdy nie był bardzo konsekwentnym bramkarzem, ale zawsze był liderem na boisku i integralną częścią nowej ery City. W swoim pierwszym sezonie ligowym Hart zdobył siedemnaście bramek we wszystkich rozgrywkach i był jednym z najważniejszych punktów najbardziej emocjonującego sezonu w Premier League.

Hart zawiódł na ostatnich Mistrzostwach Europy, grając dla Anglii i skutecznie nie dostając szansy od Josepa Guardioli. Kibice z pewnością nie będą mieli nic przeciwko, biorąc pod uwagę formę Claudio Bravo. Aby wesprzeć swojego ulubionego gracza możesz użyć 100 zł za rejestrację w kasynie.

Vincent Kompany, 223 mecze, 13 bramek

Belg jest teraz w i poza ambulatorium, ale pięć lat temu był uważany za jednego z najlepszych obrońców na świecie. Kompany szybko odnalazł się w Manchesterze City, uosabiając idealny prototyp środkowego obrońcy. Kompany tak naprawdę nigdy nie miał idealnego partnera w obronie. Już w swoim pierwszym sezonie ligowym został sparowany z niestabilnym Joleonem Lescottem, a potem nastały straszne czasy Dimichelisa, Nastasica, Mangala i innych defensywnych czarodziejów, o których kibice City chcą zapomnieć.

Być może najważniejszym punktem w karierze Kompany’ego był gol przeciwko Manchesterowi United w 2012 roku. To właśnie jego gol utorował City drogę do zdobycia tytułu mistrzowskiego.

Richard Dunne, 296 spotkań, 7 bramek

Pierwszy zawodnik w naszym zespole, który nie zaznał radości z tytułu ligowego z City. Richard Dunne miał bardzo przyzwoitą karierę w Premier League. Klasyczny brytyjski obrońca, który był twardy, ale brakowało mu klasy, by grać dla wielkich chłopców. A może tak jest mu wygodniej.

Manchester City wydał na Irlandczyka w 2000 roku 3,5 miliona funtów, czego nigdy nie żałowali. Dunne był w sercu obrony przez cały czas przez długie dziewięć lat. Richard poleciał z drużyną do niższej ligi, a następnie wrócił do Premier League z City.

Dunne jest pierwszym i jedynym zawodnikiem Manchesteru City, który cztery razy z rzędu został uznany najlepszym piłkarzem City. Od 2004 do 2008 roku nie miał rywali.

Po dołączeniu do drużyny Lescotta i Kolo Toure, Irlandczyk odszedł do Aston Villi, gdzie rozegrał kilka sezonów na przyzwoitym poziomie. Aby ułatwić sobie rozpoczęcie obstawiania meczów swojej ulubionej drużyny, możesz skorzystać z darmowe spiny za rejestracje bez depozytu.

Nicklas Jensen, 51 spotkań, 2 bramki

Najdziwniejszy wybór w tej drużynie. Na pierwszy rzut oka lewym plecakiem powinien być Gael Clichy lub Aleksandar Kolarov, ale to byłoby zbyt banalne. Dużym problemem City jest to, że drużyna nie miała w XXI wieku naprawdę pamiętnego lewego obrońcy. Clichy i Kolarov, z całym szacunkiem, nie są zawodnikami, którzy w ogromnym stopniu przyczynili się do sukcesu City. Pod tym względem wolę Niklasa Jensena.

Duński obrońca dołączył do City jeszcze w niższej lidze w 2002 roku w przeddzień spadku do Premier League. W ciągu półtora sezonu rozegrał w sumie 51 spotkań i pomógł drużynie w szacownym finale w pierwszej dziesiątce w swoim pierwszym roku powrotu. Nicklas pożegnał się z Manchesterem City takim golem jak ten przeciwko Leeds (bramka numer sześć):

Duńczyk przeszedł do Borussii Dortmund latem 2003 roku.

Pablo Zabaleta, 224 mecze, 8 bramek

Współczesny bohater Manchesteru City Pablo Zabaleta dołączył do prospektu w 2008 roku i stał się, obok Vincenta Kompany’ego, uosobieniem obrony Obywateli. Argentyńczyk z pewnością nie jest najlepszym prawym obrońcą w historii Manchesteru City, ale z pewnością nie ma rywali w XXI wieku. Zabaleta jest uwielbiany przez kibiców City od swojego pierwszego sezonu za duże pieniądze, kiedy w drużynie byli Robinho, Elano, a nawet Filipe Caicedo.

Źródło: www.manchestercity.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj