Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Mecz rozstrzygnięty już po 45 minutach. Manchester City wygrywa z Evertonem 3-1
31 marca 2018; 23:32, Ambiwalentny

W meczu 32 kolejki Premier League Manchester City niemal bez problemów za sprawą trafień Sane, Gabriela Jesusa oraz Sterlinga zapewnił sobie zwycięstwo z Evertonem już w pierwszej połowie meczu. Dla gospodarzy honorową bramkę zdobył Yannick Bolasie.

Przed spotkaniem Evertonu z Obywatelami mało kto dawał podopiecznym Sama Allardayce'a jakiekolwiek szanse na korzystny rezultat, a już po 4 minutach otrzymaliśmy odpowiedź dlaczego. Manchester City od pierwszego gwizdka arbitra rzucił się na rywali niczym rozwścieczony lew i dosyć szybko zdobył bramkę, której autorem był Leroy Sane. Piłkę niemal z końcowej linii boiska odegrał za siebie Silva, a Niemiec potężnym strzałem wpisał się pierwszy na listę strzelców.

Druga bramka dla Manchesteru City padła zaledwie 8 minut później, po dwójkowej akcji wykreowanej przez Kevina de Bruyne. Belg precyzyjnie dośrodkował z prawego skrzydła niemal wprost na głowę Gabriela Jesusa. Brazylijczyk co prawda uderzył prosto w interweniującego Pickforda, jednak strzał był na tyle silny, że wpadł do siatki, a na tablicy wyników widniało już 2-0.

Mimo dwubramkowego prowadzenia The Citizens nie zwalniali tempa i wciąż zasypywali rywali gradem strzałów. Swoich sił próbowali m.in. Silva, Sterling czy Walker, jednak ich uderzenia były blokowane lub niecelne. Miażdżąca przewaga podopiecznych Guardioli przypieczętowała została bramką w 37 minucie, gdy po świetnym rajdzie David Silva dośrodkował płasko w pole karne, a futbolówkę w siatce bramki Pickforda umieścił Sterling.

Piłkarzy Evertonu, którzy tego wieczoru grali bardzo chaotycznie i nieskładnie stać było jedynie na jedną bramkę. W 63 minucie swoich sił z dystansu spróbował Bolasie, a jego strzał okazał się być na tyle silny i precyzyjny, że po odbiciu od słupka wylądował w bramce Obywateli. Ciężko było w tej sytuacji winić Edersona- Brazylijczyk był zasłonięty i nie widział dobrze oddającego strzał zawodnika z Demokratycznej Republiki Kongo.

Pod koniec meczu podopieczni Guardioli nie forsowali już tempa, chcąc zachować siły na zbliżające się spotkanie Ligi Mistrzów, w którym zmierzą się oni z Liverpoolem. Losy ligi angielskiej już od dłuższego czasu są praktycznie rozstrzygnięte i możliwe, że coraz ciężej o odpowiednią koncentrację oraz zaangażowanie z mniej wymagającymi rywalami takimi jak Everton, jednak dzisiaj Obywatele zaprezentowali się bardzo solidnie, a występy Sane, Silvy czy de Bruyne dają powody by przewidywać, że w środę zobaczymy na Anfield jedną z najlepszych drużyn na świecie.

Everton - Manchester City 1:3 (0:3) 0:1 - Sane 4' 0:2 - Jesus 12' 0:3 - Sterling 37' 1:3 - Bolasie 63'

Składy:

Everton: Jordan Pickford - Michael Keane, Phil Jagielka, Leighton Baines, Seamus Coleman - Morgan Schneiderlin, Wayne Rooney (57' Tom Davies), Theo Walcott, Yannick Bolasie, Dominic Calvert-Lewin (75' Beni Baningime) - Cenk Tosun (79' Oumar Niasse).

Manchester City: Ederson - Nicolas Otamendi, Vincent Kompany, Aymeric Laporte (87' Danilo) - Kyle Walker, David Silva, Fernandinho, Kevin De Bruyne (77' Ilkay Gundogan), Leroy Sane - Raheem Sterling (64' Bernardo Silva), Gabriel Jesus.

Źródło: www.manchestercity.pl / Foto: www.mancity.com


KOMENTARZE(6)
Pięknie, skutecznie i bez litości jedziemy wsyzstkich rywali i chcemy zapewnić sobie mistrzostwo z United.! połowa bardoz dobra a 2 slaba ale oszczedzalismy sily na Liverpool.Mega muszę pochwalić Leroya Sane bo gra mega niesamowicie i najbardziej spektakularnie z City i oby tak dalej a uwazam ze to kandydat nr 1 do zlotej pilki po dominacji Messiego i Ronaldo.Teraz czeka nas mega ciezki i wazny mecz z Liverpoolem,ale jak obrona bedzie w dobrej dyspozycji i bedziemy potrafili wykorzystac sytuacje to powinnismy wygrac.
1 kwietnia 2018; 17:19
No to teraz zaczynamy prawdziwy maraton. Liczę ze Pep do meczu z Utd podejdzie równie poważnie co do meczu z Live
1 kwietnia 2018; 12:48
Tym meczem zaczęliśmy maraton ciężkich spotkań było to ważne żeby po dlugiej przerwie wygrać i jeszcze bardziej zwiększyć pewność siebie. W ostatnim czasie nie ppotrafiliśmy tu wygrać także odczarowaliśmy Goodison Park teraz odczarujmy Anfield. PS jesteśmy 3 drużyną w historii PL która wygrała przynajmniej 1 mecz z każdym z 19 rywali dołożyliśmy 3 gole mamy już 88 a 103 to wynik ktory możemy pobić dodatkowo mamy już 84 pkt rekord to 95 a zostało nam jeszcze 6 meczy czyli 18pkt czyli moglibyśmy mieć 102kt ale będzie ciężko z tym licząc wyjazd na Wembley no i jakby nie patrzeć jeśli wygramy w sobotę w derbach będzie to najszybsze mistrzostwo Anglii w historii byłoby 7 kwietnia a rekord jest chyba 14. :D
1 kwietnia 2018; 11:07
Maszyna nie zwalnia :)
1 kwietnia 2018; 10:21
Dobre przetarcie przed Liverpoolem...choc kilku niefrasobliwych błędów w obronie można bylo uniknąć. Z FCL może to sporo kosztować. W ofensywie wszystko było jak należy.... Żal było na Rooneya patrzeć - cień dawnej sławy.....
1 kwietnia 2018; 00:28
Wygrana w bardzo dobrym stylu na trudnym terenie. Do pełni szczęścia brakuje powrotu takich zawodników jak Mendy czy Aguero.
Mam nadzieję że nasi nie spuszcza z tonu i w środę rozprawia się z Live.
31 marca 2018; 23:53