Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Kontrowersje w meczu z Liverpoolem
11 kwietnia 2018; 14:02, Ambiwalentny

W meczu rewanżowym ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City i Liverpoolem mieliśmy do czynienia z wieloma kontrowersyjnymi sytuacjami. Gol Leroya Sane strzelony tuż przed przerwą nie został uznany, a Pep Gaurdiola został odesłany na trybuny, co wyraźnie źle wpłynęło na morale drużyny. Za co Katalończyk otrzymał taką karę?

Nie będziemy snuć przypuszczeń co by było gdyby poprawnie zdobyta przez Manchester City bramka na 2-0 została uznana, gdyż nie zmieni to faktu, że do półfinału awansowała drużyna, która na przestrzeni całego dwumeczu była piłkarsko lepsza. Nie ulega jednak wątpliwości, że schodząc do szatni z dwubramkowym prowadzeniem Obywatele mieliby w 2 połowie ogromne szanse na odwrócenie losów dwumeczu. Tak się jednak nie stało.

W 42 minucie po sporym zamieszaniu wokół arbitra, Pan Lahoz postanowił anulować prawidłowo strzeloną przez The Citizens, co mocno rozgniewało cały sztab szkoleniowy Manchesteru City. Z decyzji sędziego najbardziej niezadowoleni byli asystent trenera, Mikel Arteta oraz Pep Guardiola. Po wymianie zdań z sędzią na trybuny został odesłany Katalończyk, a zespół w drugiej połowie poprowadzić musiał Arteta.

- Powiedziałem, że to była prawidłowa strzelona przez Leroya bramka. Za to zostałem odesłany na trybuny- tłumaczy Pep.

- W żaden sposób nie obraziłem arbitra. Powiedziałem tylko, że był gol, bo piłka poszła od Milnera. On odpowiedział: "Oh, zatem Milner podał wam piłkę?". Odpowiedziałem, że tak, podawał Milner.

- Byłem uprzejmy, jednak Matheu Lahoz to specyficzny arbiter. On lubi sie wyróżniać, czuć się wyjątkowym.

-W sytuacji, gdybyśmy do szatni schodzili prowadząc 2-0 byłoby inaczej. Inaczej jest, kiedy gol Salaha na Anfield pada ze spalonego, zaś bramka zdobyta przez Jesusa na tym samym stadionie zostaje z tego samego powodu anulowana. Podobnie jest z nieodgwizdanym karnym na Sterlingu po faulu Robertsona. Oczywiście, że to wszystko miało wpływ na końcowy rezultat.

- Gratulacje dla Liverpoolu, mam nadzieję, że będą godnie reprezentować Anglię w półfinale. Są topowym zespołem ze świetnym trenerem. Zasługują by grać w półfinale.

- Zagraliśmy wspaniałe 45 minut, jednak jest podobnie jak rok temu w meczu z Monaco, gdy przez tego samego arbitra nie został odgwizdany karny na Aguero. Znam go jednak już z Hiszpanii i nie dziwi mnie to. Zawodnicy także to czuli.

- W tych rozgrywkach drobne detale wpływają na rezultaty meczów. Jest jak jest. W przyszłym sezonie wrócimy silniejsi.

Ze strony Pepa Guardioli padło wiele cierpkich słów pod adresem Mateu Lahoza. Ciężko się z naszym trenerem w wielu kwestiach nie zgodzić, jednak tak odważne wypowiedzi mogą spotkać się z karą ze strony angielskiej federacji.

Źródło: manchestereveningnews.co.uk/ Foto:mancity.com


KOMENTARZE(3)
Kanah, amen. wszystko na ten temat. ostatnie 3 mecze to jakas kpina sedziowania i nawet szkoda czasu mi bylo komentowac to wszsytko bo i tak nic to nie zmieni, a jak skomentuje, ktos bardziej w temacie obecny to zostaje zawieszony, coz mozna sie tylko ironicznie usmiechnac
12 kwietnia 2018; 16:34
Oj będziemy... :)
11 kwietnia 2018; 20:25
Olać FA i UEFA to między innymi na pieniądzach właścicieli klubów oni zarabiają masę pieniędzy a trenerzy tych klubów nie mogą wyrazić swojej opinii. Bronią sędziów bo na nich opierają się wielkie przekręty. Webb to wiedział i przestał sędziować. Nie rozumiem czemu nikt z tym nic nie robi. Czemu zdają się na te bzdurne decyzje. Szkoda nawet teraz naszych nerwów bo my nic nie możemy z tym zrobić. W dwumeczu 2 nieuznane prawidłowo zdobyte bramki. Przynajmniej dwie niepokazane czerwone kartki oraz wywalenie trenera na trybuny bo zgłosił zastrzeżenia. Przestaje się chcieć oglądać ten cyrk. Jak bym chciał oglądać program o przekrętach to włączył bym sobie program "Państwo w państwie". Nie wiem nawet czy mam chęć oglądania MŚ. Znów denerwować się za swoje pieniądze i stratę swojego czasu. To chyba byłaby głupota. No ale człowiek całe życie się uczy i głupi umiera więc przynajmniej mecze City będziemy oglądać dalej. :)
11 kwietnia 2018; 15:33