Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Konferencja prasowa przed meczem z Tottenhamem w UCL
16 kwietnia 2019; 14:42, iamblue

John Stones oraz Pep Guardiola we wtorkowe popołudnie spotkali się z dziennikarzami aby odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących jutrzejszego rewanżowego meczu z Tottenhamem w Lidze Mistrzów.

Jako pierwszy przemówił John Stones

Czy Stones jutro zagra?

- Jeszcze nie jestem pewien, nikt tego nie wie. Przegraliśmy ostatni mecz lecz wciąż jesteśmy w grze i będziemy walczyć. Jeden gol i wszystko stanie się łatwiejsze - takie jest nasze nastawienie. Powrót jutro na Etihad jest dla nas wielką szansą i już nie możemy się doczekać.

Premier League czy Liga Mistrzów?

- Obydwa turnieje są bardzo ważne zwłaszcza ze względu na historię. Puchar Ligi Mistrzów zdecydowanie jest czymś co bardzo chcemy dodać do naszej gabloty. Wciąż jesteśmy w grze o poczwórną koronę i jest to marzenie, które spróbujemy osiągnąć. Walczymy o to każdego dnia. Takie sytuacje nas motywują i dzięki temu jesteśmy w stanie grać na najwyższym poziomie każdego dnia tygodnia. Do końca sezonu w Premier League zostało pięć meczów i wszystko jest w naszych rękach. Nie możemy przestawać w siebie wierzyć.

Czy zdobycie poczwórnej korony jest możliwe?

- Mierz wysoko albo wcale. Jeśli nie wierzysz w osiągnięcie czegoś wielkiego to nigdy tego nie zdobędziesz.

Wiadomość Johna do kibiców:

- Każdy zdaje sobie sprawę jak ważny mecz nas czeka. To jest dla nas wielka okazja na zapisanie się w kartach historii (jeśli jutro wygramy). Wszyscy wiedzą, że dajemy z siebie wszystko w każdym meczu i jak ogromny mamy zapał. Mam nadzieję, że jutro uszczęśliwimy naszych kibiców, którzy przyjdą nas wspierać.

Presja na drużynie

- Uważam, że taka presja daje nam motywację do dawania z siebie jeszcze więcej. To pozwala lepiej poznać kolegów z drużyny oraz samego siebie. Zamierzamy cieszyć się każdym momentem grania w tak wielkich meczach, a jutro jest wielki mecz.

Jak zwracacie na siebie uwagę Guardioli na treningach?

- To zależy od nas i od podejścia do naszych obowiązków. Próbujemy przyprawić trenera o ból głowy jeśli chodzi o wybór wyjściowej jedenastki. To wszystko co możemy zrobić. W takich sytuacjach czasami stajesz się samolubny, ponieważ myślisz tylko o sobie, a nie o drużynie. Wszyscy trzymamy się razem, nie ważne czy ktoś jest kontuzjowany czy zdrowy. Wszystko zależy od nas, a trener wie na co nas stać.

 

Pep Guardiola

Kontuzja Kane'a:

- To jest ta sama silna drużyna - była taka odkąd tu przyjechałem trzy lata temu. Tottenham jest świetny. 

Większa presja związana z Ligą Mistrzów?

- Muszę wygrać. Przewodniczący powiedział mi, że muszę wygrać Ligę Mistrzów trzy razy pod rząd (sarkazm). Tego właśnie pragnę. W futbolu więcej tracisz niż wygrywasz. Daję z siebie wszystko.

Na temat wypowiedzi Gündogana. Czy jest to powód do zmartwień?

- Zdecydowanie nie. Zobaczcie jak wielki postęp zrobiliśmy przez ostatnie 20 miesięcy. Najlepszym przykładem jest nasz mecz na Selhurst Park. Jeden z najcięższych rywali na wyjeździe, który oddał zaledwie jeden czy dwa strzały na naszą bramkę. Jeśli nie bylibyśmy wystarczająco silni, nie osiągnęlibyśmy tego poziomu. Wiem jak bardzo skupiona jest drużyna i wiem jak bardzo chcą się dostać do półfinałów. Czy będzie trudno? Nie wiem.

Walka na czterech frontach:

- Byłem świadomy rok temu, że nie będziemy w stanie zrobić tego co właśnie zrobiliśmy, zwłaszcza w Premier League. Jestem najbardziej zaskoczonym człowiekiem w lidze, ponieważ nie sądziłem, że na tym etapie będziemy mieli aż 83 punkty i wciąż pięć meczów do końca. Naszym celem jest 98 punktów, w przeciwnym razie nie obronimy tytułu. Wiem jak trudne mecze nas czekają - najpierw Tottenham, potem derby na Old Trafford i Burnley. Wszystkie te mecz są ciężkie, nie mamy chwili wytchnienia. Gramy dużo więcej od Liverpoolu i uwielbiam to wyzwanie.

Wiadomość dla kibiców:

- Nasi kibice muszą nas zagrzać do walki. Chcę jutro widzieć, że kibicom zależy na tym aby drużyna awansowała do półfinału. 

Sytuacja kadrowa:

Fernandinho trenował, a z Agüero i Sterlingiem jest wszystko w porządku więc tylko Zinchenko powinien opuścić jutrzejszy pojedynek.

Sergio potrzebuje trochę czasu żeby wrócić do swojej formy. Jutro nie chodzi o kondycję fizyczną. Chcemy awansować do półfinału i to jest nasze zadanie. Agüero i Sterling są gotowi. Fernandinho trenuje lecz nie z pełnym obciążeniem - (Występ nie jest wykluczony)

Spurs i United zadecydują o całym sezonie? (Trzy wielkie mecze)

- Jeśli nie wygramy tych meczów, odpadamy z dwóch turniejów. 

 

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk/foto www.manchestercity.pl


KOMENTARZE(2)
Nie będzie żadnego wstydu, bo i tak zaszliśmy wysoko we wszystkich rozgrywkach, często mając kontuzjowanych graczy i brak lewego obrońcy. Oczywiście awans będzie super, ale graj na tak wysokim poziomie w 4 rozgrywkach sam jako trener i zobaczymy, gdzie dojdziesz. Ja tam i tak jestem zadowolony z tego sezonu. Serce mówi awans, rozum niestety nie.
17 kwietnia 2019; 19:02
Co tu dużo gadać jutro musi być awans inaczej będzie jak dla mnie wstyd i tyle. Trzeba zagrać wszystkie mecze do końca sezonu jak najlepiej i wtedy powinno być wszystko po naszej myśli. Tu już nie ma czasu na błędy i kalkulacje
16 kwietnia 2019; 20:41