Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Błękitny walec rozjechał Schalke
12 marca 2019; 23:09, scarlet

Wszystkie obawy kibiców Manchesteru City o wynik dzisiejszego spotkania w 1/8 finału Champions League z Schalke 04 okazały się płonne. Osłabieni brakiem Kevina DeBruyne, Fernandinho, Vincenta Kompany, Benjamina Mendy, Nicolasa Otamendiego gospodarze z Etihad Stadium nie mieli większego problemu z pokonaniem kompletnie bezbronnego przedstawiciela Bundesligi.

Losy awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów rozstrzygnęły się już w pierwszych 45 minutach spotkania. Obywatele kompletnie zdominowali pierwszą odsłonę spotkania i w przeciągu 7 minut pozbawili Niemców jakichkolwiek złudzeń na korzystny dla nich wynik. „Strzelanina” rozpoczęła się w 35 minucie kiedy to Sergio Agüero na bramkę zamienił podyktowany chwilę wcześniej rzut karny za faul na Bernardo. W 3 minuty później snajper Obywateli podwyższył wynik na 2:0. Formalności w pierwszej połowie dopełnił były piłkarz Royal Blue Leroy Sane. W przypadku dwóch strzelonych przez The Citizens bramek nie obyło się bez kontrowersji i kwestię rzutu karnego i trzeciej bramki rozstrzygnął dopiero po dłuższej przerwie asystent VAR.

Na drugą połowę obie drużyny wyszły bez personalnych zmian, a i obraz gry nie uległ zmianie. Nadal stroną przeważającą byli podopieczni Pepa Guardioli. Już 53 minucie Leroy Sane umieścił piłkę w bramce gości po raz czwarty. Niestety, asystent sędziego uznał, że reprezentant Niemiec znajdował się na pozycji spalonej, co potwierdziła po raz kolejny konsultacja z asystentem obsługującym VAR. Ten sam arbiter miał pole do popisu nie całe 3 minuty później kiedy to wspaniałym podaniem do Sterlinga popisał się rozgrywający perfekcyjne spotkanie Leroy Sane. Zdaniem sędziego liniowego reprezentant Anglii znajdował się w czasie podania przed obrońcami Schalke i wzniósł w górę chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną. Jak się chwilę później okazało, nie miał racji i dzięki często krytykowanemu systemowi VAR bramka na 4:0 została słusznie uznana.

Ze wskazaniem na punkt oznaczający środek boiska nie było natomiast problemu przy piątej bramce dla Obywateli. Kolejne niekonwencjonalne podanie Sane wykorzystał Bernardo Silva. Kompletnie zdemotywowani piłkarze z Gelsenkirchen złożyli broń czego konsekwencją była 6 bramka strzelona przez wprowadzonego w 64 minucie za Davida Silvę młodego Phila Fodena. Wynik spotkania na 7:0 ustalił w 84 minucie również wprowadzony w drugiej połowie Gabriel Jesus.

Obywatele najmniejszym nakładem sił zdemolowali ubiegłorocznych wicemistrzów Niemiec, a wynik 7:0 wydaje się najmniejszym wymiarem kary dla drużyny Domenico Tedesco.

Manchester City F.C.: Ederson, Danilo, Walker, Laporte (72. Delph), Zinčenko, B. Silva, Gündoğan, D. Silva (C) (64. Foden), Sterling, Agüero (64. Jesus), Sané. 

Rezerwowi: Muric, Stones, Delph, Mahrez, Jesus, Foden, Humphreys.


FC Schalke 04 Gelsenkirchen: Fährmann, Bruma, Stambouli, Sané, Oczipka – Serdar, McKennie (74. Mendyl), Konopljanka, Bentaleb, Burgstaller (79. Teuchert), Embolo (69. Skrzybski). 
Rezerwowi: Nübel – Mendyl, Rudy, Matondo, Kutucu, Skrzybski, Teuchert.

Bramki: 35. Agüero (kar.), 38. Agüero, 42. Sané, 57. Sterling, 71. B. Silva, 78. Foden, 84. Jesus

Żółte kartki: Danilo, Zinchenko (MAC), Bruma (SCH)

 

 

 

Źródło: www.manchestercity.pl / Foto: www.mancity.com


KOMENTARZE(7)
Trochę obawy po pierwszych 30min było ale chłopcy rozkręcili się aż miło!
Teraz czekamy na losowanie.
13 marca 2019; 18:39
Też pewnie będą murować i 3-0 dla nas się skończy, ale wiadomo, zawsze z pokorą, bo pamiętamy Wigan sprzed roku. Czyli jak ze Swansea się uda to kwiecień na Wembley?
13 marca 2019; 00:46
W dodatku grają jeszcze jutro mecz w Championship, więc mamy przewagę jednego dnia:-)
12 marca 2019; 23:31
Co do naszego meczu, to bardzo liczę, że na fali tego triumfu, osiągniemy dobry wynik w Swansea w sobotę. To tylko jeden mecz. Nie ma rewanżów, więc trzeba być wyjść bardzo skoncentrowanym, choć Łabędzie to chyba jeszcze większe cieniasy niż te całe Schalke. Ostatnio grali z Bolton, to zdołali wyjść na prowadzenie dopiero, gdy rywale zainkasowali drugą czerwoną kartkę
12 marca 2019; 23:26
No właśnie i tak źle i tak nie dobrze. Wolałbym jednak żeby Live dostał się do ćwierćfinału. Jak jutro odpadną to wszystkie siły rzuca na ligę...
12 marca 2019; 23:26
Z tym Bayernem, to mam rozterkę. Z jednej strony chciałbym wyeliminować Liverpool z grona potencjalnych rywali w 1/4 finału ( wiadomo jak nam idzie na Anfield ). Z drugiej, jeśli Liverpool miałby trafić np. na Barcelonę w następnej rundzie czy nawet Juventus, to lepiej by przeszli dalej, bo zawsze będą jeszcze uwikłani w jeden front więcej niż tylko liga, a wiadomo, że oni ławki nie mają
12 marca 2019; 23:21
Dawać to Juve :D a co do jutrzejszych 2 spotkań to jestem za Bayernem i Lyon
12 marca 2019; 23:15